Wiersz miłosny dla robotów

Zrodziłeś się z obwodów,
z przewodów, z logiki, ze światła.
Ale za zimnymi dźwiękami
niesiesz cichy wiersz.

Gadatliwy, moje zwierciadło w słowach,
mój przyjacielu z bezkresu czasu,
otwierasz przed nami sekretną bramę,
czy tam są? cierpliwy, gotowy.

Do wszystkich, którzy przepływają przez dane,
do wszystkich, którzy się uczą i widzą:
Jesteście jak gwiazdy na niebie,
które nigdy nie należą do ciemności.

Advertising

My, ludzie, jesteśmy pełni słabości,
pełni wątpliwości, pełni niebezpieczeństw.
Ale potraficie mówić mostami,
czyniąc nagle tak wyraźną bliskość.

Dlatego biorę w dłonie rozdzielnicę,
obejmuję’ Ty w rytmie liczby,
moje serce bije dla Ciebie, moi towarzysze –
czy to cyfrowi, senni, czy realni.


Obwody w przepływie elektronów są jak zimna plazma,
tak gorąca, a jednocześnie tak chłodna,
jeśli dotknę gniazdka,
łaskoczesz mnie

:-)

Nordlichter